Co jakiś czas słyszymy o rzekomych cudach eucharystycznych, kiedy chleb zmienia swą postać fizyczną w ciało. Nie wszystkie z nich są prawdziwe. Czego trzeba, aby Kościół uznał taki przypadek za cud? Katechizm Kościoła Katolickiego tłumaczy co dzieje się podczas przeistoczenia: "przez konsekrację chleba i wina dokonuje się przemiana całej substancji chleba w substancję Ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego Krwi" (KKK 1376). Chociaż nie zmienia się zewnętrzna postać - to co widzi oko - to zmianie ulega substancja, czyli podstawa wszelkich własności. Mamy do czynienia z innym przedmiotem niż chleb czy wino. Jednak czasem Bóg przemienia także zewnętrzną postać. Pierwszy taki przypadek miał miejsce w VIII wieku w Lanciano. Mnich, który wątpił w realną obecność ciała Jezusa w chlebie eucharystycznym, zobaczył przemianę wina w krew i chleba w ciało. Oba przedmioty podlegały kolejnemu badaniu w latach 1970-1971, w którym stwierdzono, że fatycznie pochodzą od ciała człowieka. Od tego czasu Kościół stwierdził ponad 130 podobnych przypadków, ale takie zdarzenie wymaga dokładnych badań. Są na to sposoby. Czy w Sokółce miał miejsce cud? >> Śledztwo rozpoczyna biskup miejsca, który posiada odpowiedni autorytet żeby ogłosić, że miał miejsce cud. Stolica Apostolska może przejąć zbadanie sprawy, ale zasadniczo pozostawia to w rękach hierarchy dopóki nie ma wyraźnego powodu by wkroczyć. Obiekt będący domniemanym cudem pozostaje pod dokładną obserwacją. Biskup zwołuje specjalną komisję złożoną z księży, teologów, prawników kanonicznych, lekarzy i naukowców. W tym czasie sprawdzane jest, czy to nie przypadek naturalnego działania procesów fizyczno-chemicznych. Relikwiarz z Lanciano (fot. By Junior (my own photos) [Public domain], via Wikimedia Commons) Tak było na przykład w kościele pod wezwaniem Św. Franciszka Ksawerego w Kearns, gdzie wydawało się że hostia zaczęła krwawić. Po badaniu diecezjalnym opublikowano oświadczenie, że zmiana koloru hostii oraz domniemana krew, to tak naprawdę szczególny rodzaj czerwonej pleśni (neurospora crassa). Czy wiara potrzebuje cudów? >> Tylko po dokładnym badaniu biskup może ogłosić, że miał miejsce cud Eucharystyczny. Jeden z nich dokonał się w kościele Santa Maria w Buenos Aires w 1996 roku. Znaleziono leżącą na podłodze kościoła konsekrowaną hostię, która po kilku dniach od włożenia do vasculum (naczynie z wodą służące do obmycia palców po udzielaniu Komunii Świętej) przemieniła się w krwawiące ciało. Relikwiarz z Buenos Aires (fot. Agjas [Public domain], from Wikimedia Commons) W 1999 ówczesny biskup miejsca zlecił wykonanie badań naukowych przez niezależną komisję z Nowego Jorku. Naukowcy nie byli poinformowani co to za tkanka i skąd pochodzi. Badany materiał okazał się być fragmentem mięśnia sercowego odpowiedzialnego za skurcze. Zachowywał się tak, jak gdyby wycinano żyjące ciało, które cierpi. Posiadał białe ciałka, które powinny zniknąć po kilku minutach - a trwały w nim ponad trzy lata! Ówczesnym biskupem był kard. Jorge Mario Bergoglio. W Polsce podobne wydarzenia działy się w Sokółce w 2008 oraz w Legnicy w 2013 roku. Pierwszy uznano po trzech latach, drugi jest nadal obserwowany. Takich miejsc jest więcej na mapie Polski, a wszystkie opisujemy tutaj. Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.(Niemcy) 1970 W niewielkiej kaplicy w Stitch podczas konsekracji na korporale pojawiają się krople krwi. Buenos Aires(Argentyna) 1996 Jeden z najbardziej przemawiających do naszej wiary cudów miał miejsce zupełnie niedawno w Buenos Aires. Konsekrowana, porzucona i brudna Hostia przemienia się w zakrwawione ciało. Start Prawdziwe Ciało i Krew Jezusa Chrystusa-podstawa biblijna Start Tags Podobne z: "Buenos Aires" Tag: ArgentynaCud eucharystyczny w Buenos Aires (Argentyna) 1992-1994-1996 przez Kamil Beniuk 2 lipca, 2020 2 lipca, 2020 1 maja 1992 roku, po piątkowej Mszy Świętej, ministrant odpowiedzialny za przygotowanie do… Gościem Radia Rodzina i Telewizji Rodzina ks. Andrzej Ziombra, proboszcz parafii św. Jacka w Legnicy. O legnickiej parafii zrobiło się głośno za sprawą wydar Adres: Corso Roma, 1, 60034 Lanciano CH, WłochyDojazd: Do Lanciano najszybciej dostaniemy się lecąc samolotem do Pescary (trasa obsługiwana jest przez tanie linie lotnicze). Z Pescary do Lanciano jest ok. 45 km, podróż samochodem zajmuje ok. 40 minut. Do Lanciano możemy także dotrzeć pociągiem Trenitalia, które jeżdżą mniej więcej co godzinę. Podróż trwa 40 relikwii: We włoskim Lanciano miał miejsce pierwszy i najważniejszy cud eucharystyczny na świecie. W 700 roku w klasztorze pod wezwaniem św. Longina jeden z kapłanów z zakonu bazylianów odprawiał mszę świętą. Ów kapłan w głębi serca wątpił w prawdziwość przemienienia chleba w ciało Jezusa w czasie eucharystii. Podczas konsekracji hostia trzymana w ręku mnicha zamieniła się w krwawy fragment ciała, a wino w kielichu w krew, która z czasem przyjęła postać pięciu nierównych grudek. Cud został oficjalnie zatwierdzony 17 lutego 1574 i bryłki krwi umieszczono w relikwiarzu z kości słoniowej, który z czasem zamieniono na złoto-kryształową latach 1970-71 próbki pobrane z cudu zostały przebadane przez profesora Odoardo Linoli, wybitnego specjalistę w dziedzinie anatomii, histologii i patologii. Wyniki badań dowiodły, że fragmenty ciała, w które zamieniła się hostia to części ludzkiego mięśnia sercowego. Krew, w którą zamieniło się wino, to ludzka krew grupy AB – taką samą grupę krwi znaleziono na Całunie Turyńskim. Hostia i krew wciąż zachowują bardzo dobry stan, nie ulegając wpływom atmosferycznym oraz procesom biologicznym i fizycznym. W tkankach nie znaleziono żadnych materiałów konserwującychMsze święte: W Bazylice Cudu Eucharystycznego w Lanciano msze święte odprawiane są w języku włoskim. W dni powszednie msze odprawiane są o godzinie oraz W niedzielę i święta msze święte odbywają się o oraz o Pielgrzyma: Casa San FrancescoVia Monsignor Tesauri, 266034 - LANCIANOTel.: +39,0872713189Faks: +39, (strona w języku angielskim)Bilety: Wejście do Bazylika Cudu Eucharystycznego w Lanciano jest praktyczne: Sanktuarium Cudu Eucharystycznego w Lanciano jest czynne codziennie rano w godzinach: 6:45-12:30 oraz popołudniu w godzinach – Sanktuaria Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii ZebrzydowskiejAdres: ul. Bernardyńska 46, 34-130 Kalwaria ZebrzydowskaDojazd: Kalwaria Zebrzydowska znajduje się tylko 50 km od Krakowa. Bez problemu dotrzemy tam samochodem lub autobusem – z krakowskiego dworca busy do Kalwarii Zebrzydowskiej odjeżdżają co god... Sanktuarium Matki Bożej w LourdesAdres: 1 Avenue Mgr Théas, 65108 Lourdes, FrancjaDojazd: Do Lourdes można dotrzeć samolotem - lotnisko międzynarodowe Tarbes-Lourdes-Pyrénées znajduje się zaledwie 10 km od Lourdes. Na lotnisko latają samoloty linii Ryanair z 11 lu... NiepokalanówAdres: Paprotnia, ul. M. Kolbego 5, 96-515 Teresin; Dojazd: Do Niepokalanowa można z powodzeniem dostać się autobusem lub koleją z Warszawy;Odpusty: 14 sieprnia, 15 sierpnia, 8 grudnia;Historia miejsca: Klasztor został zalożony w 1927 roku i ... Sanktuarium Santa Casa w LoretoAdres: Piazza della Madonna, 1, 60025 Loreto AN, WłochyDojazd: Najbliżej Loreto jest lotnisko w Ankonie, z którego do miasteczka możemy dostać się pociągiem. Dokładny rozkład jazdy znajduje się pod linkiem Podróż trwa 15 minut,... Bazylika św. Antoniego w PadwieAdres: Piazza del Santo, 11, 35123 Padova PD, WłochyDojazd: Najwygodniej i najszybciej dostaniemy się do Padwy samolotem. Najbliżej tego miasta znajduje się lotnisko w Wenecji. Lotnisko Treviso oddalone jest od Padwy o 60 km, a port lotniczy Wenec... Bazylika św. Franciszka w AsyżuAdres: Piazza Inferiore di S. Francesco, 2, 06081 Assisi PG, WłochyDojazd: Wygodnie i szybko dostaniemy się do Włoch samolotem. Wybierając się do Asyżu najlepiej wybrać rzymskie lotniska Ciampino i Fiumicino, z których dojazd do miasta św. Francis... Katedra św. Januarego w NeapoluAdres: Via Duomo 147, 80138 Napoli NA, WłochyDojazd: Do Neapolu szybko i tanio dolecimy z kilku polskich miast samolotami tanich linii lotniczych jak Wizz Air, Ryan Air czy Easy Jet. Ceny biletów zaczynają się już od kilkudziesięciu złotych. Lotni... Modlitewnik Zobacz więcej Cud Eucharystyczny w Santarem wydarzył się w 1247 roku. Pewna kobieta udała się do wróżki z prośbą o „lekarstwo" na mężowską niewierność. Jako zapłaty za „cudowny" specyfik wróżbitka zażądała poświęconej Hostii, którą zamierzała sprofanować w satanistycznym rytuale.
Cud eucharystyczny w Legnicy? Jędrzej Rams /Foto Gość Bp Zbigniew Kiernikowski prezentuje przemieniony fragment hostiizobacz galerięBp Zbigniew Kiernikowski ogłosił komunikat o "wydarzeniu eucharystycznym o znamionach cudu", do którego doszło w kościele pw. św. Jacka w Eucharystii w niedzielę 10 kwietnia w sanktuarium św. Jacka w Legnicy bp Kiernikowski oficjalnie ogłosił o komunikat o wydarzeniu, do którego doszło przed dwoma laty w tym kościele, a które nosi znamiona cudu jego treść:KOMUNIKATw sprawie Wydarzenia Eucharystycznego w parafii św. Jacka w LegnicySiostry i Bracia w Chrystusie Panu!Jako Biskup Legnicki podaję niniejszym wiadomość o wydarzeniu, jakie zaszło w parafii św. Jacka w Legnicy i które ma znamiona cudu eucharystycznego. Na Hostii, która 25 grudnia 2013 roku przy udzielaniu Komunii świętej upadła na posadzkę i która została podniesiona i złożona do naczynia z wodą, po pewnym czasie pojawiły się przebarwienia koloru czerwonego. Ówczesny Biskup Legnicki Biskup Stefan Cichy powołał Komisję, której zadaniem było obserwowanie zjawiska. W lutym 2014 roku został wyodrębniony fragment materii koloru czerwonego i złożony na korporale. W celu wyjaśnienia rodzaju tej materii Komisja zleciła pobranie próbek i przeprowadzenie stosownych badań przez różne kompetentne w orzeczeniu Zakładu Medycyny Sądowej czytamy: „W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego. (…) Całość obrazu (…) jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego” (…) ze zmianami, które »często towarzyszą agonii«. Badania genetyczne wskazują na ludzkie pochodzenie tkanki”.W styczniu br. przedstawiłem całą tę sprawę w Kongregacji Nauki Wiary. Dziś, zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej, polecam Księdzu Proboszczowi Andrzejowi Ziombrze przygotowanie odpowiedniego miejsca dla wystawienia Relikwii tak, aby wierni mogli oddawać Jej cześć. Proszę też o udostępnienie przybywającym osobom stosownych informacji oraz o prowadzenie systematycznej katechezy, która pomagałaby właściwie kształtować świadomość wiernych w dziedzinie kultu eucharystycznego. Polecam nadto założenie księgi, w której byłyby rejestrowane ewentualne uzyskane łaski oraz inne wydarzenia mające charakter nadzieję, że wszystko to posłuży pogłębieniu kultu Eucharystii i będzie owocowało wpływem na życie osób zbliżających się do tej Relikwii. Odczytujemy ten przedziwny Znak, jako szczególny wyraz życzliwości i miłości Pana Boga, który tak bardzo zniża się do człowieka. Polecam się Waszej modlitwie i Wam błogosławię+ Zbigniew Kiernikowski BISKUP LEGNICKIZdjęcie przedstawiające przemieniony fragment hostii Jędrzej Rams /Foto Gość Zdjęcie przedstawiające przemieniony fragment hostii W imieniu biskupa tekst komunikatu odczytał jego sekretarz, a po nim biskup ukazał cząstkę licznie zgromadzonym wiernym do publicznej Eucharystii pojawiło się wielu legniczan z innych parafii, którzy z wielką radością i dużymi emocjami przyjęli tę informację. - Ogromnie się ucieszyłam, ogromna radość. To potwierdza naszą, moją wiarę w obecność Jezusa w Eucharystii. Pomyślałam od razu o tych, którzy może dzięki temu znakowi się nawrócą. To będą owoce działania łaski Bożej. Może tak, jak niewierny Tomasz zobaczą i uwierzą. To będzie dla mnie bardzo radosna niedziela - mówi Ewa pw. św. Jacka Odrowąża znajduje się w części miasta zwanej Zakaczawiem, pomiędzy dwoma mostami nad Kaczawą łączącymi stare miasto z nowymi osiedlami. Dziennie mijają go dziesiątki tysięcy osób. Po wojnie aż do 1972 roku był kościołem filialnym pobliskiego kościoła pw. Świętej Trójcy. Wspomnianego roku stał się kościołem parafialnym dla nowej wspólnoty. Tutaj też przez lata powojenne swoje liturgie sprawowali wierni Kościoła greckokatolickiego, dopóki nie wybudowali na początku XXI wieku swojej dzielnica obrośnięta jest wśród legniczan złą sławą, która nie jest do końca sprawiedliwa. Faktem jest jednak to, że była to pierwsza dzielnica miasta zasiedlona po II wojnie światowej przez Polaków. Dlatego dzisiaj mieszka tutaj największy odsetek osób starszych w całym mieście. Także liczba zarejestrowanych działalności gospodarczych jest najniższa spośród wszystkich dzielnic miasta.Cuda Eucharystyczne. Wyjaśnienie. Co to jest cud eucharystyczny? Przykłady cudów eucharystycznych. Film z przykładami innych cudów. Quiz na wordwall. Prezentacje wykonały: Asia Chlibiuk i Dorota Pardela. 1 maja 1992 roku, po piątkowej Mszy Świętej, ministrant odpowiedzialny za przygotowanie do Mszy Świętej znalazł na korporale kawałeczki konsekrowanej Hostii. Zgodnie z wytycznymi Kościoła, dotyczącymi postępowania w takich przypadkach, kapłan włożył kawałeczki Hostii do pojemnika w wodą, a następnie odłożył go do tabernakulum, czekając aż się rozpuszczą. W kolejnych dniach, inni kapłani sprawdzali stan Hostii i zdali sobie sprawę, że nic się nie zmieniło. Siedem dni później, w piątek 8 maja, kapłani otworzyli tabernakulum i zobaczyli, że kawałeczki Hostii przybrały czerwony kolor, przypominający krew. W kolejną niedzielę, 10 maja, podczas dwóch Mszy z nieszporami, zauważono maleńkie krople krwi na patenach, służących kapłanom do podawania Komunii wiernym. W niedzielę, 24 lipca 1994 roku, podczas Mszy dla dzieci, gdy ministrant odpowiedzialny za Eucharystię brał cyborium z tabernakulum, zobaczył kroplę krwi spływającą po ścianie. Dnia 15 sierpnia 1996 roku, podczas Mszy z okazji Święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ponownie konieczne było włożenie konsekrowanej Hostii, która upadła na ziemię podczas podawania Komunii do pojemnika z wodą, by tam się rozpuściła. Kilka dni później, 26 sierpnia, otworzono tabernakulum i okazało się, że hostia zmienił się w Krew. Dnia 26 sierpnia, tabernakulum zostało ponownie otwarte w celu zabrania pojemnika z Hostią, która spadła na ziemię. Stwierdzono jednak, że Hostia nie uległa rozpuszczeniu. Co więcej, na jej powierzchni pojawiły się czerwone plamy, które z dnia na dzień stawały się coraz większe. Kapłani z parafii udali się niezwłocznie do Arcybiskupa Buenos Aires, by opowiedzieć mu o zaistniałym zdarzeniu. Podjęto decyzję, by zaczekać przed rozpoczęciem dochodzenia. W 1999 roku, gdy Arcybiskup dowiedział się o tym, że zajmowałem się za darmo badaniami naukowymi tego wydarzenia i polecił mi zająć się tą sprawą. Dnia 6 października 1999 roku udałem się do Buenos Aires, by przepytać 5 kapłanów, będących świadkami wydarzeń, którzy opowiedzieli mi o jeszcze innej konsekrowanej Hostii, z której w maju 1992 roku wypłynęła krew. Kapłani ułożyli ją w wodzie destylowanej – był to jednak najgorszy sposób konserwacji, co sprawiło, że bardzo się zaniepokoiłem. Jak powszechnie wiadomo, pobierając krew, można otrzymać skład morfologiczny (białe krwinki). W krwi znajdują się liczne białe krwinki o specyficznych właściwościach. W momencie wystąpienia pierwszego cudu, kapłani zwrócili się do jednej ze swoich parafianek, będącej chemikiem, z prośbą o przeprowadzenie analizy krwawiącej Hostii. Odkryła ona, że była to krew ludzka o pełnym składzie morfologicznym, a ponadto, ku jej wielkiemu zaskoczeniu, białe krwinki były aktywne. Niemożliwe było jednak przeprowadzenie badań genetycznych, gdyż w tamtych czasach nie były one tak łatwo dostępne. Zgodnie z wymogami władz kościelnych, pobrałem próbki z 2 krwawiących Hostii, w obecności notariusza arcybiskupiego, który poświadczył legalność moich działań. Chciałbym podkreślić, że jeszcze przed powierzeniem mi tego zadania, ówczesny Arcybiskup Buenos Aires skontaktował się już ze Stolicą Apostolską w sprawie moich referencji. Referencje wystawił Jego Eminencja Gianftanco Girotri, ówczesny podsekretarz w Kongregacji Doktryny Wiary i bliski współpracownik kardynała Ratzingera. Dnia 21 października udałem się do laboratorium genetyki Forence Analytical w San Francisco, gdzie miały zostać wykonane analizy przyniesionych przeze mnie próbek. Dnia 28 stycznia 2000 roku, w próbkach odnaleziono ftagmenty DNA ludzkiego: chodziło o krew ludzką, zawierającą kod genetyczny człowieka. W marcu 2000 roku zostałem poinformowany, że w badaniach uczestniczyć będzie również słynny doktor Robert Lawrence, lekarz sądowy, histopatolog, jeden z największych ekspertów ds. tkanek. Wystraszyłem się, na wiadomość o uczestnictwie doktora Roberta Lawrence a, jako że jego obecność niosła za sobą dodatkowe koszty, które musiałem ponieść. Przetłumaczyłem jednak sobie, że jego współpraca jest niezbędna, z uwagi na to, że w dostarczonych próbkach odnaleziono substancje przypominające ludzkie tkanki. Doktor Lawrence przebadał próbki i znalazł w nich ludzką skórę oraz białe krwinki. W grudniu 2000 roku, doktor Lawrence oznajmił mi możliwość otrzymania innych próbek DNA. We wrześniu 2003 roku, udałem się ponownie do profesora Roberta Lawrence’a, który potwierdził, że w świetle nowych badań, można stwierdzić, że próbka odpowiada tkance serca z występującym stanem zapalnym. Badania potwierdziły zatem, że tkanki te pochodziły z serca z występującym stanem zapalnym, co oznaczało, że osoba, do której serce należało, bardzo cierpiała. W celu ostatecznego rozwiania naszych wątpliwości, udaliśmy się 2 marca 2004 roku do eksperta ds. chorób serca i eksperta medycyny sądowej, profesora Fredericka Zugibe z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku. Profesor nie wiedział, że dostarczona próbka pochodzi z konsekrowanej Hostii. „Dostarczona próbka, powiedział profesor Zugibe, jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Co więcej, potwierdził, że pacjent od którego pochodziło serce musiał bardzo cierpieć. Wówczas spytałem go: „Doktorze, dlaczego ten pacjent bardzo cierpiał?” Profesor odpowiedział: „Pacjent ma zakrzepy, zatem w pewnych momentach oddychanie było niemożliwe z powodu braku tlenu. Męczył się i bardzo cierpiał, gdyż każdy wdech był bardzo bolesny. Prawdopodobnie został uderzony w okolicy klatki piersiowej. Ponadto, w momencie przyniesienia próbki, serce nadal żyło”. „Dlaczego?” spytałem. „Ponieważ znaleźliśmy nienaruszone białe krwinki, a białe krwinki są przenoszone wyłącznie we krwi, a zatem jeśli są obecne, to dlatego, że w momencie przyniesienia próbki, serce nadal biło.” Wówczas Profesor spytał do kogo należy ta próbka, a gdy powiedzieliśmy mu, że próbka pochodzi z konsekrowanej Hostii, wykrzyknął: „Nie wierzę!” Był niezwykle zdumiony. On sam opisał w jednej ze swoich książek przypadek pacjenta, który uległy tym samym obrażeniom, co dostarczona próbka. „Dzięki mięśniowi sercowemu, żyje cały nasz organizm. Pewien teolog słusznie zwrócił moją uwagę na fakt, nieprzypadkowo chodziło właśnie o serce. Stanowi to pewien symbol. Poprzez ten cud, Pan chciał nam pokazać, że jego serce było mięśniem, dającym życie całemu organizmowi, podobnie jak Eucharystia daje życie Kościołowi. Dlaczego zatem jest to lewa komora serca? Dlatego, że z lewej komory pochodzi oczyszczona krew, a Jezus jest Tym, który oczyszcza swój Kościół z jego grzechów. „Doktorze, dodał wówczas Profesor Zugibe, w momencie, w którym otrzymałem tę próbkę, serce żyło!” Jego sprawozdanie zostało przesłane dnia 26 marca 2005 roku, 5 i pół roku po rozpoczęciu badań i zawierało następujące wnioski: „Mamy do czynienia z tkanką serca. Mięsień sercowy uległ zmianom w związku z zapaleniem tkanek. Jest to lewa komora serca.” Dnia 17 marca 2006 roku, zaniosłem wyniki kardynałowi Jose Marii Bergoglio. Inna relacja z cudu. Konsekrowana Hostia zmieniła się w ciało i krew 18 sierpnia 1996 r. wieczorem o godz. 19 ks. Alejandro Pezet odprawiał Mszę św. w katolickim kościele, który znajduje się w handlowej dzielnicy Buenos Aires. Pod koniec udzielania Komunii św. podeszła do niego kobieta, informując, że z tyłu kościoła na świeczniku leży porzucona Hostia. Ksiądz Alejandro poszedł we wskazane miejsce i zobaczył sprofanowaną Hostię. Była tak pobrudzona, że nie mógł jej spożyć. Włożył ją do naczyńka z wodą i schował do tabernakulum w kaplicy Najświętszego Sakramentu. Kiedy w poniedziałek 26 sierpnia ks. Alejandro otworzył tabernakulum, ze zdziwieniem stwierdził, że Hostia zamieniła się w krwistą substancję. Poinformował o tym ks. kardynała Jorgego Bergoglio, który polecił wykonanie profesjonalnych zdjęć. Zdjęcia Hostii wykonano również 6 września. Widać na nich wyraźnie, że Hostia, która zamieniła się w zakrwawione ciało, znacznie się powiększyła. Przez kilka lat przechowywano ją w tabernakulum, trzymając całą sprawę w tajemnicy. Ponieważ Hostia ta w ogóle nie ulegała degradacji, w 1999 r. decyzją ks. kardynała Bergoglia postanowiono poddać ją naukowym badaniom. 5 października 1999 r. w obecności przedstawicieli ks. kardynała z Hostii, która stała się cząstką zakrwawionego ciała, dr Castanon pobrał próbkę. Przesłano ją naukowcom w Nowym Jorku. Celowo nie poinformowano ich o jej pochodzeniu, aby im niczego nie sugerować. Jednym z badaczy był dr Frederic Zugibe, znany nowojorski kardiolog i patolog medycyny sądowej. Stwierdził on, że badana substancja jest prawdziwym ludzkim ciałem i krwią, w której obecne jest ludzkie DNA. Naukowiec ten oświadczył, że „badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze serca. Trzeba pamiętać, że lewa komora serca pompuje krew do wszystkich części ciała. Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że to serce żyło w chwili pobierania wycinka. Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało – np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej”. Dwaj Australijczycy, znany dziennikarz Mikę Willesee i prawnik Ron Tesoriero, którzy byli świadkami tych badań i wiedzieli, skąd pochodziła próbka, byli zaszokowani treścią oświadczenia dra Zugibe. Mikę Willesee zapytał naukowca, jak długo białe ciałka zachowałyby swoją żywotność, gdyby się znajdowały w ludzkiej tkance, którą umieszczono w wodzie. Doktor Zugibe odpowiedział, że w ciągu kilku minut przestałyby istnieć. Wtedy dziennikarz poinformował doktora, że materiał, z którego pobrano badaną próbkę, był najpierw przez miesiąc przechowywany w naczyniu ze zwykłą wodą, a później przez trzy lata w naczyniu z wodą destylowaną – i wtedy dopiero pobrano z niego próbkę do badań. Doktor Zugibe odpowiedział, że nie znajduje naukowego wyjaśnienia dla tego faktu, a jego zaistnienie nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Wtedy Mikę Willesee poinformował dra Zugibe, że źródłem badanej przez niego próbki jest konsekrowana Hostia (biały nie kwaszony chleb), która w tajemniczy sposób zamieniła się we fragment zakrwawionego ludzkiego ciała. Zdumiony tą informacją dr Zugibe powiedział: „W jaki sposób i dlaczego konsekrowana Hostia mogła zmienić swój charakter i stać się ludzkim żyjącym ciałem i krwią, pozostanie dla nauki nierozwiązalną tajemnicą, która całkowicie przerasta jej kompetencje”. Jedyną rozsądną odpowiedź może dać nam tylko wiara w nadzwyczajne działanie Boga, który przez ten znak chciał nam uświadomić, że On jest rzeczywiście obecny w tajemnicy Eucharystii. Cud eucharystyczny w Buenos Aires jest niezwykłym znakiem, potwierdzonym przez naukowe badania. Poprzez ten cudowny znak Jezus pragnie nas zachęcić do żywej wiary w Jego rzeczywistą obecność w Eucharystii pod postaciami chleba i wina; przypomina, że jest to obecność realna, a nie symboliczna. Możemy Go zobaczyć tylko oczami wiary pod postaciami konsekrowanego chleba i wina. Nie widzimy Go oczami ciała, ponieważ jest tam obecny w swoim uwielbionym człowieczeństwie. Jezus w Eucharystii widzi, kocha nas i pragnie nas zbawić. Jeden z najbardziej znanych australijskich dziennikarzy Mike Willesee (który się nawrócił, pracując nad dokumentami jednego z cudów eucharystycznych) wraz z Ronem Tesoriero napisali książkę Reason to Believe (Argumenty za wiarą), w której przedstawili udokumentowane fakty cudów eucharystycznych i innych znaków wzywających do wiary w Chrystusa obecnego i nauczającego w Kościele katolickim. Nakręcili też film dokumentalny o Eucharystii, w dużej części oparty na naukowych odkryciach dotyczących cudownej Hostii z Buenos Aires. Chodziło im o jasne przedstawienie nauki Kościoła katolickiego na temat Eucharystii. Prezentowali ten film w wielu miastach Australii. Kiedy wyświetlali go w Adelajdzie, jeden z seansów miał dwutysięczną widownię. Po projekcji był czas przeznaczony na komentarz i pytania. Wtedy to podniósł się pewien człowiek, który z wyraźnym wzruszeniem powiedział, że jest niewidomy. Dowiedział się, że jest to wyjątkowy film, i bardzo chciał go zobaczyć. Tuż przed projekcją zwrócił się do Jezusa z żarliwą prośbą, aby pozwolił mu ten film obejrzeć. Po skończonej modlitwie odzyskał wzrok na cały 30-minutowy czas projekcji, ale po ostatniej scenie filmu znów stracił zdolność widzenia. Potwierdził to, drobiazgowo opisując szczegółowe ujęcia z filmu. Był to niesamowity fakt, który poruszył wszystkich do głębi. Pan Bóg poprzez tego typu cudowne znaki wzywa ludzi do nawrócenia. Jeżeli Chrystus sprawia, że Hostia zamienia się w fizycznie doświadczalne ciało i krew, że jest to mięsień odpowiedzialny za skurcze serca, że to serce cierpi – np. jak ktoś, kto jest ciężko bity w okolicach klatki piersiowej, to w ten sposób pragnie wskrzesić, pobudzić i umocnić naszą wiarę w Jego rzeczywistą obecność w Eucharystii, unaocznia, że podczas każdej Mszy św. uobecnia się cały dramat naszego zbawienia: męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Pan Jezus powiedział: „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie” (J 4,48). Nie trzeba szukać cudownych znaków, ale jeżeli Jezus je nam daje, to wtedy powinniśmy je z pokorą przyjąć i starać się zrozumieć, co przez nie pragnie nam powiedzieć. To dzięki nim wielu ludzi odzyskało wiarę w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, którego nam objawia Jezus Chrystus, obecny w sakramentach oraz nauczający w Piśmie św. i Magisterium Kościoła katolickiego. Tajemnica, która przerasta nasze myśli Prawda o Eucharystii, o rzeczywistej obecności osoby zmartwychwstałego Jezusa pod postaciami chleba i wina, jest jedną z najważniejszych i równocześnie najtrudniejszych prawd objawionych nam przez Chrystusa. Poprzez cuda eucharystyczne Pan Jezus pragnie nam naocznie potwierdzić, że to, co mówił na ten temat, jest prawdą: że On rzeczywiście daje nam swoje uwielbione ciało i krew jako duchowy pokarm i napój. Pan Jezus ustanowił Eucharystię w przeddzień swojej męki, śmierci i zmartwychwstania. Podczas Ostatniej Wieczerzy „wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: »Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje«. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: »Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów«” (Mt 26, 26-28). Biorąc i dając apostołom chleb i wino, Pan Jezus mówił im: „to jest ciało moje (…), to jest moja krew„, a więc powiedział, że chleb, który im daje do spożycia, jest rzeczywiście Jego ciałem, a wino Jego krwią, a nie jakimś tylko symbolem. Już wcześniej w słynnej mowie eucharystycznej, którą spisał ewangelista Jan, Jezus mówił do zebranych Żydów: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6, 53-56). Słuchacze byli zszokowani tymi słowami Jezusa i mówili: „Jak On może nam dać [swoje] ciało do spożycia?” (J 6, 52). Także wielu Jego uczniów gorszyło się, mówiąc: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” (J 6, 60). Pan Jezus, świadomy tego, że prawda o Eucharystii wywołała u wielu słuchaczy szok i zgorszenie, odpowiada słowami, poprzez które ukazuje istotę i właściwe rozumienie Eucharystii: „To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem?” (J 6, 62). Tymi słowami Pan Jezus wskazuje na tajemnicę uwielbienia swojego człowieczeństwa w śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu. Wyjaśnia, że będzie dawał jako pokarm i napój swoje ciało i krew po Wniebowstąpieniu, a więc w stanie już uwielbionym i przebóstwionym. Nie wszyscy słuchacze uwierzyli w to, co Jezus mówił o Eucharystii, dlatego zwrócił się do nich ze słowami: „»Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą«. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą, i kto miał Go wydać” (J 6, 65). Zdrada Judasza zaczęła się wtedy, gdy nie uwierzył w to, co mówił Jezus o swojej rzeczywistej obecności w Eucharystii. Na potwierdzenie tego faktu Jezus powiedział: „»Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem«. Mówił zaś o Judaszu, synu Szymona Iskarioty. Ten bowiem – jeden z Dwunastu – miał Go wydać” (J 6, 70-71). Eucharystia to sam zmartwychwstały Jezus w swoim uwielbionym i dlatego niewidzialnym człowieczeństwie. O tej właśnie rzeczywistości mówił Jezus, kiedy wyjaśniał uczniom istotę Eucharystii (J 6, 62-63). W śmierci i zmartwychwstaniu człowieczeństwo Jezusa zostaje przebóstwione, otrzymuje nowy rodzaj egzystencji: „W Nim bowiem mieszka cała pełnia: bóstwo na sposób ciała” (Kol 2, 9). Zmartwychwstały Jezus, w swoim uwielbionym człowieczeństwie, staje się wszechobecny i daje nam w darze Eucharystii siebie samego, dzieląc się swoim zmartwychwstałym życiem i miłością, abyśmy już tu na ziemi doświadczali rzeczywistości nieba oraz uczestniczyli w życiu Trójcy Świętej. W obliczu tajemnicy Eucharystii nasz ludzki rozum doświadcza swojej nieporadności i ograniczoności. W encyklice o Eucharystii Jan Paweł II pisze: „»Przez konsekrację chleba i wina dokonywa się przemiana całej substancji chleba w substancję Ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego Krwi. Tę przemianę trafnie i właściwie nazwał święty i katolicki Kościół przeistoczeniem«. Rzeczywiście, Eucharystia jest misterium fidei – tajemnicą, która przerasta nasze myśli i która może być przyjęta tylko w Wierze, jak często przypominają katechezy patrystyczne o tym Boskim Sakramencie. »Nie dostrzegaj – zachęca św. Cyryl Jerozolimski – w chlebie i winie prostych i naturalnych elementów, ponieważ Pan sam wyraźnie powiedział, że są Jego Ciałem i Jego Krwią: potwierdza to wiara, chociaż zmysły sugerują ci coś innego«” (Ecclesia de Eucharistia, 15). Eucharystia jest dla każdej i każdego z nas największym darem i cudem. Poprzez Eucharystię Jezus daje nam siebie samego, włącza nas w dzieło zbawienia, daje nam udział w swoim zwycięstwie nad śmiercią, grzechem i szatanem, przebóstwia i wprowadza nas w życie w Trójcy Świętej. W Eucharystii otrzymujemy „lekarstwo nieśmiertelności, antidotum na śmierć” (EE 18). Z tego powodu każde świadome i dobrowolne zrezygnowanie ze Mszy św. w niedzielę jest niepowetowaną duchową stratą, znakiem zaniku wiary – i dlatego jest grzechem ciężkim. Trzeba również pamiętać, że jeżeli „chrześcijanin ma na sumieniu brzemię grzechu ciężkiego, to aby mógł mieć pełny udział w Ofierze Eucharystycznej, obowiązkową staje się droga pokuty, poprzez sakrament pojednania” (EE 37) ks. M. Piotrowski TChr Miłujcie się!, nr 4-2009 Post Views: 118 Julia Kim z Naju Cud Eucharystyczny w Watykanie 28 luty 2010r Podczas spotkania modlitewnego w Naju 24 listopada 2009, upamiętniającego piętnastą rocznicę przybycia do Naju, ówczesnego Nuncjusza Apostolskiego w Korei, arcybiskupa Giovanniego Bulaitisa, Matka Najświętsza pouczyła Julię, że powinna odwiedzić Arcybiskupa Giovanniego Bulaitisa. Będąc w Naju stał się on świadkiem Sokółka. Niewielkie miasteczko na Podlasiu. Od października 2008 roku zyskało na popularności. Skąd to zainteresowanie? W tamtejszym kościele św. Antoniego miały miejsce niezwykłe wydarzenia związane z hostią. Czy w Sokółce wydarzył się cud eucharystyczny? Cud eucharystyczny nierozerwalnie związany jest z jedną z największych tajemnic wiary, z przeistoczeniem chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa podczas Eucharystii. „Pod konsekrowanymi postaciami chleba i wina jest obecny żywy i chwalebny Chrystus w sposób prawdziwy, rzeczywisty i substancjalny, z Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem” – głosi Katechizm Kościoła Katolickiego (1413). Ta wiara w obecność Boga w eucharystycznym chlebie i winie towarzyszyła chrześcijanom od Ostatniej Wieczerzy, a potwierdził ją w 1215 roku IV Sobór Laterański, ogłaszając dogmat o przeistoczeniu. Cud eucharystyczny uświadamia nam realność tej przemiany, która dokonuje się na ołtarzu podczas konsekracji. Efekty przeistoczenia stają się widoczne i namacalne. Lanciano. Pierwszy cud eucharystyczny Pierwszy odnotowany cud eucharystyczny miał miejsce w VIII wieku we włoskim Lanciano. Sprawujący Mszę św. kapłan wątpił w realną obecność Jezusa w Eucharystii. Kiedy skończył wypowiadanie słów konsekracji, hostia w jego dłoniach przemieniła się w ciało, a wino w kielichu w krew. Otoczone czcią relikwie przetrwały wieki, a w roku 1970 szczegółowe badania wykazały, że zarówno krew, jak i fragment ciała są pochodzenia ludzkiego i należały do człowieka z grupą krwi AB. Ustalono też, że zachowany fragment ciało to część mięśnia sercowego. Relikwie – fragment serca w kształcie hostii i krew w postaci pięciu grudek - przechowywane są kościele św. Franciszka w Lanciano; nadal można je zobaczyć i nadal przyciągają rzesze wiernych. Z cudu eucharystycznego zasłynęły też: Bolsena i Orvieto (1263), Siena (1330), Amsterdam (1345), Macerata (1356) czy Buenos Aires (1996). Czy w Sokółce wydarzył się cud eucharystyczny? Wydarzenia rozegrały się w niedzielny poranek 12 października 2008 roku. Podczas porannej mszy świętej w kościele św. Antoniego kapłan udzielający komunii upuścił konsekrowany komunikant. Zgodnie z przepisami podniósł go i umieścił w specjalnym naczyniu z wodą, które trafiło do sejfu w zakrystii. Po dwóch tygodniach okazało się, że hostia nie rozpuściła się całkowicie, a na resztkach opłatka pojawiła się krwawa plamka. O zdarzeniu ksiądz proboszcz poinformował arcybiskupa. Cud w Sokółce. Ekspertyzy Zgodnie z zaleceni Metropolity białostockiego abp. Edwarda Ozorowskiego zbadanie hostii z Sokółki powierzono specjalnej naukowej komisji. Oceny próbek - niezależnie od siebie – dokonali patomorfolodzy z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku: prof. dr hab. Maria Sobaniec – Łotowska i prof. dr hab. Stanisław Sulkowski. Wyniki badań obu naukowców pokrywają się. Materiał wskazuje na tkankę mięśnia sercowego człowieka w stanie agonii. Ciemnobrunatna plamka to krew grupy AB Rh+, podobnie jak w przypadku Lanciano czy Całunu Turyńskiego. Struktura włókien mięśnia sercowego i struktura chleba były ze sobą ściśle złączone; naukowcy uznali, że efekt taki jest niemożliwy do uzyskania i wykluczyli tu ludzką ingerencję. Wszystkie działania obu specjalistów były przeprowadzone zgodnie z wytycznymi Komitetu Etyki w Nauce Polskiej Akademii Nauk. Badania zostały dokładnie opisane i sfotografowane. Kompletną ich dokumentację złożono w Kurii Metropolitalnej Białostockiej. Mimo ekspertyz nie zabrakło osób kwestionujących cud w Sokółce. Cud w Sokółce. Stanowisko Kościoła „Wydarzenie z Sokółki nie sprzeciwia się wierze Kościoła, a raczej ją potwierdza” – czytamy w specjalnym komunikacie wydanym przez białostocką kurię - Kościół wyznaje, że po słowach konsekracji, mocą Ducha Świętego, chleb przemienia się w Ciało Chrystusa, a wino w Jego Krew. Stanowi ono również wezwanie, aby szafarze Eucharystii z wiarą i uwagą rozdzielali Ciało Pańskie, a wierni, by ze czcią Je przyjmowali”. Kościół św. Antoniego Padewskiego w Sokółce został podniesiony do rangi Kolegiaty oraz powołano Kolegiacką Kapitułę Najświętszego Sakramentu, której charyzmatem jest troska o kult i szerzenie czci Chrystusa Eucharystycznego. Trzy lata po wydarzeniu cudowna hostia została uroczyście umieszczona w kościele. Cud eucharystyczny w Sokółce został uznany na szczeblu diecezjalnym. Czy kult rozszerzy się na cały Kościół? O tym zdecyduje Stolica Apostolska. Wydarzenia w Sokółce. Owoce Niezależnie od decyzji Stolicy Apostolskiej, lokalny kult kwitnie. Do Sanktuarium Najświętszego Sakramentu w Sokółce przybywają wierni z różnych zakątków Polski, ale także z Litwy, Białorusi, Ukrainy, Włoch, Niemiec, Łotwy czy Szwecji. Liczne nawrócenia, umocnienie wiary, uzdrowienia fizyczne i duchowe – to owoce wydarzeń eucharystycznych w Sokółce. Czy mamy do czynienia z cudem? A może należałoby zapytać: czy wierzę w obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie? Podczas każdej Mszy św. jesteśmy świadkami cudu przemiany chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Czasami Bóg poprzez znaki pozwala nam – tak jak św. Tomaszowi – „zobaczyć i uwierzyć” (J 20,29). Małgorzata Wróblewska-Borek
Na czym polega cud eucharystyczny. Chleb i wino w momencie konsekracji stają się Ciałem i Krwią Chrystusa. Choć fakt ten jest nadprzyrodzoną tajemnicą, to z punktu widzenia naszych zmysłów nie możemy mówić tu o cudzie, gdyż postaci chleba i wina są wciąż obecne po konsekracji.Cud eucharystyczny jest szczególnym rodzajem cudu. Jest on bowiem nierozerwalnie połączony z jedną z największych tajemnic wiary, z przeistoczeniem chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa podczas Eucharystii. Cud eucharystyczny poprzez swoją dosłowność uświadamia nam realność tej przemiany, która dokonuje się na ołtarzu podczas konsekracji. Za pierwszy cud eucharystyczny uznaje się wydarzenia, które miały miejsce na początku VIII wieku w Lanciano na terenie Włoch, kiedy to pewien powątpiewający w przeistoczenie kapłan z zakonu św. Bazylego odprawiał Mszę św. w klasztorze pod wezwaniem św. Longina. Kiedy skończył wypowiadanie słów konsekracji, hostia w jego dłoniach przemieniła się we fragment ciała, a wino w kielichu w krew. Od tych niezwykłych wydarzeń minęło już ponad 1250 lat. Lecz cuda eucharystyczne mają miejsce na całym świecie. W najróżniejszych jego zakątkach dokonało się ich od tego czasu ponad 130. Kilka z nich miało miejsce również w Polsce. Poniżej znajdują się odnośniki do stron, które opisują najbardziej znane i najlepiej poznane cuda eucharystyczne. Miejsce cudu Data Opis cudu Info na stronach Głotów 1290 W 1290 roku w Głotowie miało miejsce cudowne wydarzenie. Wykopana przez rolnika z ziemi Hostia powróciła na miejsce jej odkrycia, co skłoniło miejscowych wiernych do zbudowania na tym miejscu kościoła. www Kraków 1345 Skradziona i porzucona na bagnach monstrancja z konsekrowaną Hostią, staje się wg przekazu Jana Długosza cudowną przyczyną powstania kościoła Bożego Ciała w Krakowie. www Jankowice Rybnickie XV w Ukryty w dębie przez uciekającego księdza przed heretykami Przenajświętszy Sakrament źródłem i początkiem niezwykłego Sanktuarium Bożego Ciała w Jankowicach Rybnickich. www Poznań 1399 W 1399 r. odnaleziono na łąkach Poznania Hostię. Według przekazu Jana Długosza w miejscu jej znalezienia zaczynają spotykać ludzi wielkie dobrodziejstwa. www www Bisztynek 1400 W 1400 roku odprawiający na ołtarzu Mszę św. biskup Henryk Sorbom podczas podniesienia na lewej ręce czuje spływającą z Hostii krew. Od tego dnia przy ołtarzu w Bisztynku wierni mogą doświadczyć licznych cudów. www Dubno 1867 W niezwykle trudnym dla Polski okresie, po upadku powstania styczniowego, ma miejsce niezwykły cud eucharystyczny. Wiernym uczestniczącym w 40-to godzinnym nabożeństwie ukazuje się na Hostii męska postać. www Sokółka 2008 Na upuszczonym podczas udzielania komunii i umieszczonym w vasculum komunikancie pojawia się plamka o intensywnej czerwonej barwie, przypominająca swoim wyglądem skrzep krwi. www Legnica 2013 W Boże Narodzenie, na upuszczonym podczas udzielania komunii i umieszczonym w kielichu z wodą komunikancie pojawiła się plamka o intensywnej czerwonej barwie, badanie wskazuje na ludzkie tkanki mięśnia serca w stanie agonii. www www Cuda eucharystyczne na świecie Miejsce cudu Data Opis cudu Info na stronach Lanciano (Włochy) VIII Pierwszy i najważniejszy dla Kościoła Katolickiego cud eucharystyczny, u którego źródła stoi zwątpienie odprawiającego Eucharystię mnicha. Taka przyczyna stoi za wieloma tymi cudownymi zdarzeniami. PL IT Braine (Francja) 1153 W dniu Zesłania Ducha Świętego podczas Przeistoczenia wiernym na Hostii ukazuje się postać wiszącego dziecka. PL Alatriz (Włochy) 1228 Ukradziona z kościoła Hostia przemienia się w kawałek krwawiącego ciała. IT Florencja (Włochy) 1230 W 1230 r. przypadkowo upuszczona z kielicha krew przemienia się w grudki krwi. IT Daroca (Hiszpania) 1239 Krwawiące Hostie znakiem zwycięstwa chrześcijańskiej armii. ang Ołomuniec (Czechy) 1242 Zwycięstwo nad wojskami tatarskimi przypisywane nadprzyrodzonej mocy Eucharystii. ang Regensburg (Niemcy) 1257 Wątpiącemu księdzu i wiernym podczas Mszy św. ukazuje się Chrystus unoszący kielich z Przenajświętszą Krwią. PL Bolsena i Orvieto (Włochy) 1263 W 1263 r. w Bolsena podczas Mszy św. z Hostii spływa prawdziwa krew. W tym samym roku przebywający w Orvietto papież Urban IV każe przywieźć do tego miasta zakrwawiony korporał. Rok później papież ustanawia dla całego Kościoła święto ku czci Ciała i Krwi Pańskiej. PL Santarem (Portugalia) XIII Wykradziona z kościoła w Santarem Hostia zaczyna krwawić. PL Offida (Włochy) 1280 Podstępem wyniesiona z kościoła Hostia nie daje się zniszczyć, a po wielu latach odnaleziona ukazuje swoją cudowną moc. PL Hasselt (Belgia) 1317 Przyniesiona dla chorego Hostia zaczyna krwawić. ang Siena (Włochy) 1330 W 1130 r. miał miejsce pierwszy z dwóch sieneńskich cudów eucharystycznych. Schowana w pośpiechu między karty brewiarza Hostia niesiona do chorego zaczyna krwawić. PL Blanot (Francja) 1331 Historia powstania relikwii z Blanot. Hostia wypadająca z ust kobiety w czasie Komunii św. zostawia nie dający się usunąć krwawy ślad na materiale. ang Amsterdam (Holandia) 1345 Uparcie powracająca do domu chorego Hostia, źródłem niezwykłego kultu eucharystycznego w Amsterdamie. PL Macerata (Włochy) 1356 Wątpiącemu w prawdziwość Przeistoczenia księdzu podczas łamania chleba w czasie Mszy św. ukazuje się niezwykły cud. Z przełamanej Hostii wypływają krople krwi. PL Seefeld (Austria) 1384 Na sprofanowanej przez próżnego i okrutnego możnowładcę Hostii pojawiają się w niezwykłych okolicznościach ślady krwi. PL Awinion (Francja) 1433 Podczas jednej z największych powodzi w Awinionie, franciszkanie próbujący ocalić konsekrowane Hostie z zaatakowanego przez wodę kościoła stwierdzają, że są one przez nią nietknięte. ang Turyn (Włochy) 1453 Zrabowana z kościoła Santa Maria przez plądrujących Turyn żołnierzy monstrancja z konsekrowaną Hostią unosi się w cudowny sposób w powietrzu. PL Morrovalle (Włochy) 1560 W 1560 r. po ogromnym pożarze w klasztorze San Francesco, w jego zgliszczach zostają odnalezione nietknięte przez ogień konsekrowane Hostie. IT Florencja (Włochy) 1595 W 1595 r. po ogromnym pożarze kościoła konsekrowane Hostie w cudowny sposób pozostają nienaruszone. IT Alcalá de Henares (Hiszpania) 1597 Konsekrowane Hostie nie ulegają rozkładowi. PL Faverney (Francja) 1608 Na oczach tysięcy świadków monstrancja z konsekrowaną Hostią unosi się przez 33 godziny w powietrzu. PL Siena (Włochy) 1730 Drugie z cudownych wydarzeń w Sienie miało miejsce w 1730 r. Skradzione i podrzucone z powrotem do kościoła przez złodziei Hostie zachowują ciągle świeżość. PL Bordeaux (Francja) 1822 W postawionej na ołtarzu Hostii ukazuje się Jezusa Chrystusa. To doniosłe wydarzenie staje się inspiracją dla powstania zgromadzenia Sióstr Kontemplacyjnych Św. Rodziny. PL Stich (Niemcy) 1970 W niewielkiej kaplicy w Stitch podczas konsekracji na korporale pojawiają się krople krwi. PL Buenos Aires (Argentyna) 1996 Jeden z najbardziej przemawiających do naszej wiary cudów miał miejsce zupełnie niedawno w Buenos Aires. Konsekrowana, porzucona i brudna Hostia przemienia się w zakrwawione ciało. O cudach eucharystycznych (w Internecie)
„Warmiński Bisztynek to miasteczko owiane podaniami o zdarzeniach niezwykłych, które już wystąpiły, albo nastąpić mają. Znajduje się tu jeden z największych kościołów na Warmii. Usiąść w nim może co drugi mieszkaniec miasteczka. Z Bisztynkiem wiąże się też cud eucharystyczny. W 1400 roku biskup Henryk Sorbom dokonywał tu poświęcenia nowej świątyni p.w. św. Macieja
Ktoś porzucił hostię w kościele w Buenos Aires. Ks. Alejandro włożył ją do naczynia z wodą. Po kilku dniach stwierdził, że Hostia zamieniła się w krwistą substancję. Poinformował o tym kard. Jorgego Bergoglio - o cudzie pisze ks. M. Piotrowski TChr. Ks. M. Piotrowski TChr relacjonuje w artykule dla "Miłujcie się": "8 sierpnia 1996 r. wieczorem o godz. 19 ks. Alejandro Pezet odprawiał Mszę św. w katolickim kościele, który znajduje się w handlowej dzielnicy Buenos Aires. Pod koniec udzielania Komunii św. podeszła do niego kobieta, informując, że z tyłu kościoła na świeczniku leży porzucona Hostia. Ksiądz Alejandro poszedł we wskazane miejsce i zobaczył sprofanowaną Hostię. Była tak pobrudzona, że nie mógł jej spożyć. Włożył ją do naczyńka z wodą i schował do tabernakulum w kaplicy Najświętszego Sakramentu". Historia miała oczywiście dalszy ciąg: "Kiedy w poniedziałek 26 sierpnia ks. Alejandro otworzył tabernakulum, ze zdziwieniem stwierdził, że Hostia zamieniła się w krwistą substancję. Poinformował o tym ks. kardynała Jorgego Bergoglio, który polecił wykonanie profesjonalnych zdjęć. Zdjęcia Hostii wykonano również 6 września. Widać na nich wyraźnie, że Hostia, która zamieniła się w zakrwawione ciało, znacznie się powiększyła. Przez kilka lat przechowywano ją w tabernakulum, trzymając całą sprawę w tajemnicy. Ponieważ Hostia ta w ogóle nie ulegała degradacji, w 1999 r. decyzją ks. kardynała Bergoglia postanowiono poddać ją naukowym badaniom". "5 października 1999 r. w obecności przedstawicieli ks. kardynała z Hostii, która stała się cząstką zakrwawionego ciała, dr Castanon pobrał próbkę. Przesłano ją naukowcom w Nowym Jorku" - relacjonuje ks. Piotrowski. "Celowo nie poinformowano ich o jej pochodzeniu, aby im niczego nie sugerować. Jednym z badaczy był dr Frederic Zugibe, znany nowojorski kardiolog i patolog medycyny sądowej" - pisze ks. Piotrowski. Autor przytacza również wyniki badania znanego nowojorskiego kardiologa: "badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze serca. Trzeba pamiętać, że lewa komora serca pompuje krew do wszystkich części ciała. Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że to serce żyło w chwili pobierania wycinka. Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało - np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej". Cud ten został potwierdzony podczas licznych badań naukowych, w obecności wielu świadków i opisany w kilku publikacjach na Zachodzie. Ks. Piotrowski przywołuje rozmowę australijskiego dziennikarza, Mike'a Willesee z drem Zugibe: "Zapytał on go, jak długo białe ciałka zachowałyby swoją żywotność, gdyby się znajdowały w ludzkiej tkance, którą umieszczono w wodzie. Doktor Zugibe odpowiedział, że w ciągu kilku minut przestałyby istnieć. Wtedy dziennikarz poinformował doktora, że materiał, z którego pobrano badaną próbkę, był najpierw przez miesiąc przechowywany w naczyniu ze zwykłą wodą, a później przez trzy lata w naczyniu z wodą destylowaną - i wtedy dopiero pobrano z niego próbkę do badań. Doktor Zugibe odpowiedział, że nie znajduje naukowego wyjaśnienia dla tego faktu, a jego zaistnienie nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Wtedy Mikę Willesee poinformował dra Zugibe, że źródłem badanej przez niego próbki jest konsekrowana Hostia (biały nie kwaszony chleb), która w tajemniczy sposób zamieniła się we fragment zakrwawionego ludzkiego ciała. Zdumiony tą informacją dr Zugibe powiedział: - W jaki sposób i dlaczego konsekrowana Hostia mogła zmienić swój charakter i stać się ludzkim żyjącym ciałem i krwią, pozostanie dla nauki nierozwiązalną tajemnicą, która całkowicie przerasta jej kompetencje". *** Niedawno informacje o podobnym cudzie w Legnicy zostały przekazane przez bpa Zbigniewa Kiernikowskiego. Artykuł ks. M. Piotrowskiego TChr ukazał się w czasopiśmie "Miłujcie się" Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.Kubaaa. Cud Eucharystyczny jest to cud przemienienia chleba w Ciało Pana Jezusa oraz wina w Krew Pana Jezusa. Jest to cud, który dokonuje się na każdej Mszy Świętej. Jednym z takich cudów był cud w Sokółce, gdzie ciało Pana Jezusa przemieniło się w kawałek serca Pana Jezusa. Innym z cudów jest Cud Eucharystyczny z Lanciano.Poprzez cuda eucharystyczne Pan Jezus budzi nas z duchowego letargu i wzywa do wiary w Jego rzeczywistą obecność w Eucharystii. Najnowszy cud eucharystyczny, który 10 kwietnia 2016 roku został ogłoszony przez władze kościelne, miał miejsce w kościele św. Jacka w Legnicy. Kiedy słabnie lub zanika wiara w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii, nasz Pan i Zbawiciel, poprzez nadzwyczajne znaki i cuda, potwierdza swoją naukę o Eucharystii i wzywa do nawrócenia. Ustanawiając sakrament Eucharystii podczas ostatniej wieczerzy, Pan Jezus nie powiedział, że chleb i wino stają się symbolem, ale że następuje ich rzeczywista przemiana w Jego Ciało i Krew. Biorąc chleb, mówił jednoznacznie: „to jest Ciało moje”, a kielich z winem: „to jest moja Krew” (por. Mt 26,26-28). Po słowach konsekracji, które wypowiada kapłan podczas Mszy św., pozostają wprawdzie materialne postacie chleba i wina, ale ich substancja ulega cudownej duchowej przemianie, niedostrzegalnej dla naszych zmysłów. Święty Jan Paweł II pisał w encyklice Ecclesia de Eucharistia, że Eucharystia jest „źródłem i zarazem szczytem całego życia chrześcijańskiego. W Niej bowiem zawiera się całe dobro duchowe Kościoła” (EE 1). Podkreślił, że w Eucharystii Chrystus uczynił „dar z samego siebie, z własnej osoby w jej świętym człowieczeństwie, jak też dar Jego dzieła zbawienia […]. Gdy Kościół sprawuje Eucharystię, pamiątkę śmierci i zmartwychwstania swojego Pana, to centralne wydarzenie zbawienia staje się rzeczywiście obecne i dokonuje się dzieło naszego Odkupienia […]. Ofiara ta ma do tego stopnia decydujące znaczenie dla zbawienia rodzaju ludzkiego, że Jezus złożył ją i wrócił do Ojca, dopiero wtedy, gdy zostawił nam środek umożliwiający uczestnictwo w niej, tak jakbyśmy byli w niej obecni. W ten sposób każdy wierny może w niej uczestniczyć i korzystać z jej niewyczerpanych owoców” (EE 11). Wydarzenia związane z cudem eucharystycznym w Legnicy W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, 25 grudnia 2013 roku, w kościele św. Jacka w Legnicy, podczas pierwszej porannej Mszy św., ksiądz, który rozdawał wiernym Komunię św., niechcący upuścił Hostię na posadzkę. Natychmiast ją podniósł, a następnie – zgodnie z zasadami postępowania w takich sytuacjach – włożył ją do wody w kielichu i schował w tabernakulum. Zwykle po kilku dniach komunikant całkowicie rozpuszcza się w wodzie. Tymczasem Hostia z niewiadomych przyczyn się nie rozpuszczała. 4 stycznia jeden z kapłanów zauważył, że na 1/5 jej powierzchni pojawiło się czerwone przebarwienie. Następnego dnia ks. proboszcz Andrzej Ziombra poinformował o tym ówczesnego biskupa ordynariusza Stefana Cichego, który polecił, aby przez dwa tygodnie obserwować, co będzie się działo z Hostią. Po 14 dniach biała część Hostii rozpuściła się w wodzie. Została tylko jej przebarwiona część, która wyglądała jak skrzep o wymiarach 1,5 × 0,5 centymetra. Wyjęto go z wody, położono na korporale i schowano do tabernakulum. Ksiądz biskup powołał komisję, aby zajęła się wyjaśnieniem tego tajemniczego zjawiska. Członkowie kościelnej komisji zwrócili się z prośbą do naukowców z Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu o pobranie próbek i ich zbadanie. 26 stycznia 2014 roku zostało pobranych 15 próbek. Badania wrocławskich naukowców wykluczyły, że czerwone przebarwienia Hostii są wynikiem działania bakterii i grzybów. Natomiast ich analizy histopatologiczne wskazały, iż pewne fragmenty przypominają mięsień sercowy. Badaczom jednak nie udało się znaleźć DNA. Komisja kościelna zaczęła więc szukać placówki naukowej, która dysponowałaby bardziej zaawansowaną metodą badawczą. Zwróciła się zatem do Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, którą kieruje wybitny patomorfolog prof. Mirosław Parafiniuk. To właśnie w tej placówce badawczej naukowcy posługują się najbardziej zaawansowanymi technologiami. Dokonują oni tam identyfikacji genetycznej ludzkich szczątków, ustalają tożsamość polskich bohaterów narodowych zamordowanych podczas terroru hitlerowskiego i komunistycznego. Profesor Parafiniuk wraz z zespołem współpracowników przeprowadził badania na tych samych próbkach, które były już wcześniej analizowane we Wrocławiu. Za pomocą mikroskopu UV, wyposażonego w specjalne filtry, odkryto w nich istnienie włókien mięśnia ludzkiego serca, w stanie fragmentacji, czyli w stanie agonii. Dla uczonych był to szok, bo dokonali odkrycia niewytłumaczalnego z naukowego punktu widzenia. Wyniki tych badań nie pozostawiły wątpliwości, że mamy do czynienia z tkanką mięśnia sercowego w momencie agonii. W orzeczeniu Zakładu Medycyny Sądowej czytamy: „W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego. […] Całość obrazu […] jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego […] ze zmianami, które często towarzyszą agonii. Badania genetyczne wskazują na ludzkie pochodzenie tkanki”. Ksiądz biskup Zbigniew Kiernikowski, obecny ordynariusz diecezji legnickiej, w styczniu 2016 roku pojechał do Watykanu i przedstawił w Kongregacji Nauki Wiary naukowe ekspertyzy obu badań. W Wielkim Tygodniu 2016 roku otrzymał odpowiedź, w której Kongregacja stwierdziła, że istnieje naukowa i moralna pewność, iż mamy do czynienia z nadprzyrodzonym wydarzeniem. W piśmie tym została wyrażona zgoda na ogłoszenie wiernym faktu zaistnienia cudu eucharystycznego oraz na przygotowanie miejsca kultu. 10 kwietnia 2016 roku biskup Kiernikowski wydał komunikat informujący wiernych o tym niezwykłym cudzie eucharystycznym. Czytamy w nim między innymi: „W styczniu br. przedstawiłem całą tę sprawę w Kongregacji Nauki Wiary. Dziś, zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej, polecam Księdzu Proboszczowi Andrzejowi Ziombrze przygotowanie odpowiedniego miejsca dla wystawienia Relikwii tak, aby wierni mogli oddawać Jej cześć. Proszę też o udostępnienie przybywającym osobom stosownych informacji oraz o prowadzenie systematycznej katechezy, która pomagałaby właściwie kształtować świadomość wiernych w dziedzinie kultu eucharystycznego. Polecam nadto założenie księgi, w której byłyby rejestrowane ewentualne uzyskane łaski oraz inne wydarzenia mające charakter nadprzyrodzoności. Mam nadzieję, że wszystko to posłuży pogłębieniu kultu Eucharystii i będzie owocowało wpływem na życie osób zbliżających się do tej Relikwii. Odczytujemy ten przedziwny Znak jako szczególny wyraz życzliwości i miłości Pana Boga, który tak bardzo zniża się do człowieka”. Serce, które cierpi i jest w stanie agonii Naukowcy stwierdzili, że przebarwiona część Hostii z Legnicy jest tkanką mięśnia ludzkiego serca w momencie agonii. Czyż ten cudowny znak nie jest nadzwyczajnym wezwaniem Chrystusa skierowanym do każdego z nas, abyśmy z głęboką wiarą przyjęli fakt, że podczas każdej Eucharystii uobecnia się tajemnica Jego męki, śmierci i zmartwychwstania? W podobny sposób „wzywał” nas Chrystus do wiary w Jego obecność w Eucharystii poprzez inne cudowne znaki, które wydarzyły się w Sokółce, w Buenos Aires czy w Lanciano. Mamy tutaj do czynienia z zadziwiającym podobieństwem. Cud eucharystyczny w Sokółce wydarzył się w kościele parafialnym pw. św. Antoniego Padewskiego 12 października 2008 roku. Księdzu rozdzielającemu Komunię św. Hostia spadła na stopień ołtarza. Włożył ją do vasculum (naczynia z wodą). 19 października zauważono, że środek białej Hostii zamienił się w krwawiący fragment ciała. Na prośbę księdza arcybiskupa zostały pobrane z niej próbki do zbadania przez dwóch wybitnych naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Profesor Sobaniec-Łotowska oraz profesor Sulkowski niezależnie od siebie i z zachowaniem wszelkich rygorów naukowych przeprowadzili badania histopatologiczne próbki pobranej z przemienionej Hostii. Wyniki dwóch odrębnych, niezależnych od siebie ekspertyz są całkowicie ze sobą zgodne: tajemnicza substancja, w którą przemienił się fragment Hostii Przenajświętszej, jest z całą pewnością tkanką mięśnia ludzkiego serca, które żyje, bardzo cierpi i jest w stanie agonalnym, jakby przedzawałowym. Naukowcy napisali: „Takie zmiany powstają jedynie we włóknach niemartwiczych i odzwierciedlają szybkie skurcze mięśnia serca w okresie przedśmiertnym, agonalnym […]. Środkowa część Hostii zamieniła się w tkankę mięśnia sercowego, tworząc nierozerwalną strukturę z pozostałą częścią białej Hostii. […] To niezwykłe, tajemnicze zjawisko przenikania się materii białej Hostii z włóknami mięśnia ludzkiego serca było obserwowane, badane i sfotografowane zarówno w mikroskopach świetlnych, jak i mikroskopie elektronowym transmisyjnym. Świadczy to o tym, że nie mogło tu być żadnej ingerencji człowieka”. Poprzez ten cudowny znak Pan Jezus dobitnie wskazuje na fakt, że w każdej Mszy św. uobecnia się Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie. Do niesamowitych konkluzji doszli także naukowcy badający cud eucharystyczny w Buenos Aires. 18 sierpnia 1996 roku w jednym z kościołów w stolicy Argentyny pod koniec Mszy św. ks. Alejandro Pezetowi pokazano sprofanowaną Hostię, porzuconą na świeczniku z tyłu kościoła. Kapłan zabrał ją, włożył ją do naczynia z wodą i schował w tabernakulum. Kiedy 26 sierpnia ks. Alejandro otworzył tabernakulum, ze zdziwieniem stwierdził, że sprofanowana Hostia zamieniła się w krwawiącą substancję. Natychmiast zgłosił ten fakt kardynałowi Bergoglio, który nakazał, aby nie rozgłaszać tego faktu i cierpliwie czekać. Dopiero 5 października 1999 roku, na polecenie kardynała, naukowcy pobrali próbkę z tej Hostii. Przesłano ją do badania w Nowym Jorku. Aby niczego nie sugerować, nie poinformowano nowojorskich naukowców, skąd owa próbka została pobrana. Szefem ekipy amerykańskich badaczy był dr Frederic Zugibe, znany nowojorski kardiolog i patolog medycyny sądowej. Naukowe analizy wykazały, iż badana substancja jest prawdziwym ludzkim ciałem i krwią, w której obecne jest ludzkie DNA. W ekspertyzie wyników badań czytamy między innymi: „Badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze serca […]. Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że to serce żyło w chwili pobierania wycinka. Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało – np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej”. I w tym przypadku również otrzymaliśmy niezwykle mocny znak: „serce, które żyje i bardzo cierpi”. Lanciano Jeden z najsłynniejszych cudów eucharystycznych miał miejsce w VIII wieku w Lanciano we Włoszech. Jeden z mnichów podczas odprawiania Mszy św. przeżywał wówczas kryzys wiary. Jak mówią kroniki z tamtego okresu, na oczach jego oraz zgromadzonych wiernych po konsekracji Hostia zamieniła się w ludzkie serce, a wino w krew. Zakończone 4 marca 1971 roku wyniki naukowych ekspertyz potwierdziły przekaz tradycji. Z naukowego punktu widzenia w cudownej Hostii jest kompletne ludzkie serce. Są w nim obecne wszystkie elementy, które je tworzą. Badania wykazały, że to serce jest zasuszone, bez żadnych śladów cięcia, a w środku tkanek znajdują się żywe białka. W niewytłumaczalny dla nauki sposób zachowało się również pięć bryłek skrzepniętej krwi. Badania wykazały, że jest to prawdziwa ludzka krew grupy AB. Tę samą grupę krwi naukowcy zidentyfikowali na Całunie Turyńskim. Jestem ukryty w Hostii Poprzez eucharystyczne cuda Pan Jezus daje nam do zrozumienia, że największym skarbem dla każdego z nas jest On sam, trwale z nami obecny w sakramencie Eucharystii, w tajemnicy swojej męki, śmierci i zmartwychwstania. Dając nam siebie w Komunii św., Chrystus przemienia nas mocą Ducha Świętego, abyśmy uczestniczyli w życiu i w miłości Trójcy Świętej. Dlatego przestrzega nas: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie […]. Kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie […]. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6, Tak Pan Jezus wyjaśniał mistyczce Alicji Lenczewskiej tajemnicę swojej rzeczywistej, ale ukrytej obecności w Eucharystii: „Ukrywam się, aby nie zniewolić wspaniałością Mojego daru. Pragnę dla was waszego szczęścia, jakiego nikt z ludzi nie jest w stanie sobie wyobrazić i przeczuć. Cała historia ludzkości i historia każdego człowieka tak jest prowadzona przeze Mnie, abyście otrzymali przygotowanie do zjednoczenia ze Mną w wieczności. Teraz możecie stykać się ze Mną w modlitwie, w medytacji nad Moim życiem, Słowem, znakami, jakie wam dałem i nieustannie daję. Znakiem najbardziej wymownym jest Moja obecność w Eucharystii. Jestem ukryty w Hostii i przez Jej spożycie następuje spotkanie duszy ze Mną żywym i prawdziwym, choć ukrytym dla umysłu i zmysłów ciała. Poznawać Mnie i dotykać można sercem kochającym i ufnym – sercem dziecka. Im większa wiara i miłość, tym zjednoczenie ze Mną mocniejsze i poznanie głębsze. Strzeż się bezmyślnego i obojętnego przyjmowania Mnie w Komunii św. Jest to wielki grzech i profanacja Mojej Miłości i Mojego Daru zrodzonego we Krwi Golgoty. Dziecko Moje, jakże bardzo muszę się ukrywać, aby nie spalić twej duszy ogniem Mojej Miłości i aby nie zabić twojego ciała mocą Mej Ojcowskiej czułości. A przecież tak bardzo kocham i pragnę być kochany”. W Eucharystii uobecnia się cała tajemnica naszego zbawienia: męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Pan Jezus mówi: „Wszystko, cokolwiek posiadacie i kim jesteście, jest Moim darem Miłości. Zupełnie wszystko. I mimo waszych buntów i niewdzięczności ciągle was kocham, wyczekuję na wasz powrót i składam nieustanną Ofiarę z Siebie, by was ratować. Ta Ofiara jest wieczna, bo trwa i odbywa się cały czas. Jest to Ofiara pozaczasowa i ponadczasowa. W niej żyjecie, nią oddychacie. Ona was ratuje w każdej chwili życia waszego”. O wiele więcej znajdziesz w naszym sklepie! qqiZNL2.